Napiecyku.pl

Hummus z papryką

Hummus po arabsku znaczy ciecierzyca. Przetarta ciecierzyca, do tego oliwa z oliwek, pasta tahini, sok z cytryny i ząbek czosnku. Właśnie taki jest podstawowy skład hummusu – pasty, bardzo popularnej w krajach arabskich. Obecnie hummus, pojawia się na stołach całego świata i znane są wersje bałkańska z pomidorami i papryką, czy japońska z sosem sojowym i chrzanem wasabi 🙂
Mój hummus to wariacja z papryką, obraną ze skórki i zmiksowaną ze składnikami na hummus podstawowy. Jest przepyszna, idealna na letnie kanapki z chlebem razowym lub chrupkim pieczywem 🙂

Składniki
  • puszka ciecierzycy
  • 1 pełna łyżka pasty tahini
  • 4 łyżki oliwy z oliwek
  • sok z 1/2 limonki
  • 2 ząbki czosnku
  • 3/4 małej papryki
  • sól i pieprz do smaku
Ciecierzycę osączam na sitku. Paprykę obieram obieraczką do warzyw, usuwam gniazdo nasienne i drobno kroję. Ząbki czosnku przeciskam przez praskę.
Do pojemnika rozdrabniacza daję ciecierzycę, pastę tahini, oliwę, sok z limonki, czosnek i paprykę. Wszystko miksuję na gładki krem. Wg. potrzeb pastę można doprawić solą i pieprzem.
Hummus smakuje z razowym pieczywem, z chlebem pita i z macą. Smacznego 🙂

 

Mięso indyka z cukinią, szpinakiem i makaronem penne

Bardzo lubię obiady, których przygotowanie nie pochłania dużo czasu, a przy tym są pożywne, sycące i zawierają sporą dawkę witamin i mikroelementów. Właśnie taki jest mielony udziec z indyka ze szpinakiem, cukinią i czosnkiem. Do potrawki podałam tym razem makaron, ale znakomita będzie również kasza jaglana lub ryż. Polecam bardzo 🙂

Składniki / 4 porcje
  • 400 g mielonego mięsa z udźca indyka
  • 300 g szpinaku
  • 1 cukinia
  • 3 ząbki czosnku
  • 4 łyżki oliwy
  • 2 łyżeczki suszonego oregano
  • 150 ml śmietanki do zup i sosów
  • sól i pieprz
Do podania
  • makaron penne około 300 g
  • świeżo posiekana bazylia lub oregano
Szpinak dokładnie myję i usuwam ogonki. Cukinię obieram lub dokładnie czyszczę skórkę i tnę na wstążki obieraczką do warzyw. Czosnek siekam na drobne kawałki.
Na patelni rozgrzewam oliwę, dodaję czosnek i szpinak. Wszystko smażę, intensywnie mieszając do czasu, kiedy szpinak odparuje wodę i zmięknie. Gotowy szpinak odkładam na talerzyk.
Na tej samej patelni obsmażam a następnie duszę mięso indyka.
Kiedy mięso zmięknie, po około 30 minutach, dodaję szpinak, cukinię, oregano i śmietankę. Wszystko mieszam i duszę do czasu, kiedy cukinia zmięknie.
Gotową potrawkę doprawiam do smaku. Podaję z makaronem i świeżymi ziołami. Smacznego 🙂

LIŚCIE    OREGANO

Barszcz ukraiński

Barszcz ukraiński, to bardzo prosta zupa warzywa, wzbogacona o nasiona strączkowe. Zupa ma swoje korzenie w dalekiej historii i jest przygotowana z tego, co było łatwo dostępne, co rosło na polach i w ogrodach. 
Niektórzy dodają do barszczu kapustę włoską i przecier pomidorowy. Ja natomiast preferuję ziemniaki krojone w kostkę, marchew i pietruszkę startą na tarce, do tego biała fasola i starte buraczki. Dla ułatwienia dodaję gotowe buraki cięte, takie z zalewą, prosto ze słoika, można je dostać prawie w każdym sklepie.
Świetna zupa dla wegetarian, o ile będzie przygotowana na wywarze warzywnym. Polecam bardzo dla całej rodziny 🙂

Składniki / 5 porcji
  • 2 szklanki suchej białej fasoli np. piękny Jaś
  • 2 marchewki
  • 2 pietruszki
  • 1/2 małego selera
  • 3 większe ziemniaki
  • 1 cebula
  • 450 g buraczków z zalewą ( ze słoika )
  • 2 łyżeczki soku z cyrtyny
  • 100 ml. śmietanki do zup
  • przyprawy – 2 liście laurowe, 2 łyżeczki majeranku, 2 łyżeczki tymianku
  • kilka związanych gałązek lubczyku, pietruszki i selera
  • sól i pieprz
  • 2, 5 – 3 litry wywaru ( u mnie na golonce z indyka )
Fasolę płukam, dolewam tyle wody, żeby fasola była zakryta i zostawiam na całą noc do namoczenia. Na następny dzień wylewam wodę, dolewam świeżej wody i gotuję fasolę z łyżeczką soli do miękkości. Fasolę odcedzam.
Ziemniaki obieram i kroję w kostkę. Dodaję do wywaru razem z liściem laurowym, świeżymi ziołami i gotuję około 10 minut.
Warzywa obieram i ścieram na dużych oczkach. Dodaję do zupy razem z fasolką i gotuję kolejne 10 minut.
Następnie dodaję suszone zioła, buraczki z zalewą, sok z cytryny i śmietankę do zup, wszystko podgrzewam do zagotowania. Gotową zupę doprawiam do smaku, na talerzu można posypać posiekaną pietruszką. Smacznego 🙂

 

Rogaliki orkiszowe z orzechami na Światowy Dzień Pieczenia

  21 maja przypada Światowy Dzień Pieczenia z Kasią, dlatego z udziałem kostki do pieczenia Kasia, upiekłam orkiszowe rogaliki z nadzieniem orzechowo – kokosowym. Rogaliki będą słodkim dodatkiem do urodzinowego prezentu dla mojej bratanicy, która w maju świętuje czternaste urodziny. Dziewczynka, podobnie jak jej młodsza siostra, jest bardzo rozsądną i śliczną nastolatką. Do tego jest bardzo pogodna i życzliwa 🙂
Rogaliki upiekłam z mieszanki mąki pszennej i zdrowej mąki orkiszowej. Nadzienie, to mieszanka orzechów i kokosu, wymieszanych z pianą ubitą z białek. Samo ciasto wyrabiamy dość sprawnie, kostka Kasia niemalże stapia się expresowo z mąką i resztą składników. Najbardziej czasochłonne jest formowanie rogalików z surowego ciasta, natomiast pieczenie to zaledwie kilkanaście minut. 
Zachęcam Was do przygotowania podobnego wypieku, z okazji Światowego Dnia Pieczenia. Obdarujcie nim bliskie osoby, a zapewniam, że w zamian dostaniecie szerokie uśmiechy 🙂

 

Zaczyn
  • 1/2 szkl. letniego mleka ( u mnie kokosowe )
  • 1 łyżka cukru brązowego
  • 5 dkg. świeżych drożdży
Reszta składników
  • 250 g mąki orkiszowej typ 450
  • 250 g mąki pszennej
  • 1 kostka do pieczenia Kasia
  • 2 jajka + 2 łyżki cukru brązowego
  • 1/2 łyżeczki aromatu kokosowego
Składniki na zaczyn delikatnie mieszam i odstawiam w ciepłe miejsce.
Kostkę do pieczenia Kasia, dzielę na małe kawałki i dodaję do przesianej mąki. Mąkę i  kostkę Kasia szybko zagniatam. Powstanie coś w rodzaju kruszonki.
Jajka ubijam z cukrem na pianę.
Do kruszonki z mąki i kostki Kasia, dodaję pianę z jajek, zaczyn i aromat kokosowy. Zaczynam wyrabiać ciasto, jeżeli ciasto będzie się kleić, można dodać trochę mąki. Gotowe ciasto powinno być elastyczne i gładkie. Jeżeli wszystkie składniki dokładnie się połączą, ciasto daję do miseczki, przykrywam folią spożywczą i odstawiam do lodówki na dwie godziny.
Składniki na nadzienie
  • 1 białko z jajka ( żółtko użyjemy do smarowania rogalików przed pieczeniem )
  • 1 szklanka orzechów laskowych i włoskich
  • 3/4 szkl. wiórek kokosowych
  • 2 łyżki cukru brązowego
Orzechy miksuję na gruboziarnistą mączę i dokładnie mieszam z kokosem
Białko ubijam z cukrem na pianę. Pianę dodaję do mieszanki orzechów i kokosu. Nadzienie gotowe 🙂
Schłodzone ciasto wyciągam z lodówki i dzielę na cztery części. Każdą część rozciągam wałkiem na kształt koła. Koło dzielę na pół i na ćwiartki. Na brzegu powstałych trójkątów, układam małą porcję nadzienia i zwijam rogalik od zewnątrz do środka.
Rogaliki układam na dużej blaszce, wyłożonej papierem do pieczenia. Rogale można posmarować żółtkiem zmieszanym z odrobiną mleka.
Pieczemy w temp. 180 stopni, około 14 minut, do zrumienienia. Gotowe rogaliki, odstawiam do przestudzenia na 30 minut.
Rogaliki można z powodzeniem nadziewać również konfiturą z róży, marmoladą lub kremem czekoladowym. Smacznego 🙂

Domowy jogurt na mleku roślinnym

Po raz pierwszy miałam możliwość zrobić domowy jogurt probiotyczny na mleku roślinnym. Dzięki Zakwaskom do Jogurtu VIVO z łatwością przygotowałam jogurt z mleka kokosowego, a następnie 3/4 szklanki otrzymanego jogurtu kokosowego, zakwasiłam mleko krowie. 
Z mleka kokosowego otrzymałam aksamitny, tłusty jogurt, o konsystencji rzadszego budyniu i intensywnym kokosowym, lekko kwaśnym smaku. Z mleka krowiego, zakwaszonego jogurtem kokosowym, powstał jogurt dość gęsty, o smaku naturalnego jogurtu i o delikatnie kokosowym aromacie. Następnie zrobiłam jogurt z mieszanki mleka krowiego 3/4 części i 1/4 mleka kokosowego….to dopiero smakołyk 🙂 
Przygotowując domowy jogurt, mam gwarancje najwyższej jakości i świeżości. Zakwaski VIVO zawierają liofilizowane szczepy bakterii Streptococcus thermophilus, Lactobacillus, deelbrueckii ssp. bulgariceus, Lactobacillus acidophilus, Bifidobeacterium lactis. Bakterie mają działanie osłaniające na nasz układ pokarmowy, udowodniono również dobroczynny wpływ bakterii na układ odpornościowy.
W zbliżającym się sezonie truskawkowym, taki jogurt to prawdziwy rarytas. Jedna fiolka wystarczy do zakwaszenia 3 litrów mleka. Z porcji zakwaszonego ( gotowego ) jogurtu, odkładamy 3/4 szklanki i nim zakwaszamy świeże mleko. Jeżeli marzymy o jogurcie z mleka krowiego, niech to będzie mleko pasteryzowane z krótkim terminem ważności.
Zapraszam na przepis na mój jogurt kokosowy ze szczepami bakterii 🙂

Składniki
  • 1 litr mleka kokosowego Aroy-d ( polecam również Real-Thai )
  • 1 fiolka zakwaski VIVO
  • 2 łyżeczki żelatyny lub inny wegański, wegetariański odpowiednik żelatyny np. agar lub pektyny owocowe
  • 2 pełne łyżki płynnego miodu akacjowego
Przyda się również
  • termometr do mierzenia temperatury płynów ( mój można zawiesić na brzegu garnka )
  • termos do jogurtu
Mleko przelewam do garnka i podgrzewam do temperatury około 40 – 43 stopni.
Teraz dodaję żelatynę i miód, wszystko delikatnie mieszam. Do fiolki ze szczepami bakterii dodaję mleko. Fiolkę zamykam, a zawartość dokładnie mieszam.
Zawartość fiolki, dodaję do mleka, całość delikatnie mieszam.
Do pojemników z wyposażenia termosu, rozlewam mleko. Pojemniki wsadzam do termosu, termos zakręcam. Termos można wcześniej zagrzać od środka gorącą wodą. Dla pewności termos owijam małym kocem polarowym i odstawiam na 8 – 10 godzin lub na całą noc.
Po tym czasie pojemniki wyciągam z termosu i daję do lodówki do schłodzenia. Porcja jogurtu na cały tydzień gotowa. Smacznego 🙂
Uwagi – Jeżeli nie macie jogurtownicy ani termosu, mleko można rozlać do czystych, wyparzonych i ogrzanych słoiczków. Słoiki należy starannie zakręcić, owinąć ciepłym materiałem, frotowym, polarowym lub flanelowym i schować na noc do piekarnika ( wyłączonego ) Rano słoiki dajemy do lodówki.

                           Jogurt z mleka krowiego zakwaszony jogurtem kokosowym

 

Zapiekanki z serem korycińskim

Bardzo proste zapiekanki z chrupiącą bułką, białym serem, jajkiem i kiełkami rzodkiewki. Ser Koryciński Swojski wcale mnie nie rozczarował i zachował się tak, jak powinien zachować się ser w zapiekance, czyli roztopił się tak samo, jak topi się ser żółty. 
Taką zapiekanką, można poczęstować nie zapowiedzianych gości. Do bułki będzie pasował plasterek szynki, łososia, czy liść sałaty. Do zapiekanki wybrałam ser z czosnkiem niedźwiedzim, który jest sam w sobie dość pikantny. Dodając ser zwykły śmietankowy, masę serowo – jajeczną, warto doprawić pieprzem, czosnkiem lub ziołami 🙂

Składniki
Ser ścieram na dużych oczkach.
Jajka lekko rozbijam w miseczce ( żółtko i białko nie powinny się dokładnie połączyć )
Do jajek dodaję starty ser i gałkę muszkatołową. Wszystko delikatnie mieszam.
Z bułek ścinam górną część ( około 1/4 bułki ), wycinam miąższ. Miąższ i górną część, można wysuszyć i zmielić, jeżeli używacie bułkę tartą 🙂
Masą serowo – jajeczną nadziewam bułki. Zapiekanki daję do nagrzanego opiekacza lub piekarnika. Zapiekam około 12 minut. Bułki powinny się lekko przyrumienić, a masa powinna się ściąć.
Zapiekanki podaję na ciepło z kiełkami rzodkiewki. Smacznego 🙂

Domowa tortilla bezglutenowa

To prawdziwa frajda, móc przygotować domowe, bezglutenowe tortille, bez polepszaczy i chemicznych dodatków. Przyjemność tym większa, że mogłam wykorzystać oryginalną kolumbijską mąkę kukurydzianą do wyrobu tortilli i chleba ze sklepu Kuchnie Świata. Jest to mąka o nieco innej fakturze, wyprodukowana z suszonych ziaren kukurydzy. Mączka jest drobniejsza, delikatniejsza i po wymieszaniu z wodą tworzy bardzo elastyczne ciasto. 
Do wykonania idealnych meksykańskich tortilli, wystarczy odpowiednia proporcja ciepłej wody i mąki, oraz odrobina soli. Równie ważny jest czas, w którym ciasto chłonie wodę. Placki opiekamy na suchej patelni z dobrym, nie przywierającym dnem.
Po przeczytaniu opisu wykonania placków, może się Wam wydawać, że jest to dość mozolna praca. Surowe placki są jednak bardzo plastyczne, nie rozrywają się i szybko osiągniecie wprawę 🙂
Tortille podaję w formie tacos, z poszarpanym, usmażonym mięsem kurczaka, sałatką i ostrym sosem 🙂

Składniki / 16 placuszków o średnicy 13 – 14 cm
Do miseczki daję mąkę i sól, dodaję ciepłą ( nie gorącą ) wodę. Zaczynam wyrabiać ciasto. W razie potrzeby, można dolać odrobinę wody.
Ciasto wyrabiam 1 – 2 minuty. Gotowe ciasto powinno być zwarte i elastyczne.
Ciasto daję do miski i przykrywam kawałkiem folii spożywczej. Dodatkowo na misce, należy rozciągnąć folię. Chodzi o to, żeby ciasto nie wysychało, tylko chłonęło wodę. Można również miseczkę skroić wodą. Jeżeli nie macie folii, ciasto można przykryć mokrą ściereczką. Tak przygotowane ciasto, odstawiam na 40 minut.
Po tym czasie, odrywam kawałki ciasta i robię kulki, nieco większe od orzecha włoskiego. Kulki również należy przykryć folią spożywczą.
Kulki daję między dwa kawałki folii. Można spodem dużego talerza nacisnąć na kulkę i wałkiem szybko rozciągnąć boki ciasta. Następnie większą salaterką wyciskać zgrabne koło.
Placki piekę na rozgrzanej patelni bez tłuszczu. Około 2,5 minuty z każdej strony. Gotowe placuszki powinny się lekko przyrumienić. Ja piekłam na dwóch patelniach, po dwa placki na jednej.
Tortille podaję w formie tacos z kurczakiem, sałatą i ostrym sosem. Nie zjedzone tortille szybko wysychają, można podzielić je na połówki a następnie na ćwiartki. Otrzymamy nachos, meksykańskie chrupki do różnych past i sosów. Smacznego 🙂

 

Inspiracja do wpisu ==>> Ale Meksyk 

Syrop z pędów sosny

Pierwszy raz po namowach koleżanki, postanowiłam zrobić domowy syrop z pędów sosny. Dobrze mieć w apteczce, taki naturalny suplement na podrażnienia i bóle gardła. Głównym składnikiem młodych pędów sosny jest olejek eteryczny, to właśnie dzięki niemu syrop ma działanie wykrztuśne, antyseptyczne i oczyszczające. 
Ja skorzystałam z przepisu Klaudyny i wcześniej pędy, na krótko zanurzyłam w alkoholu. Następnie warstwami zasypałam cukrem. Tak przygotowane pędy, szybciej puszczają sok. Myślę, że po tygodniu do 10 dni, syrop będzie gotowy i można go przelać do butelki. 
Pamiętajmy, żeby zbierając nie uszkodzić drzew i nie odłamywać całych pędów, tylko 3/4 przyrostu. Najlepszym okresem na zbiory jest przełom kwietnia i maja. Zbierajmy pąki w miejscach nie zanieczyszczonych, z dala od dróg i dymiących kominów.
Jeżeli syrop ma być przeznaczony dla dzieci, proponuje nie dodawać alkoholu, a po zlaniu pierwszego syropu pędy ponownie zalać alkoholem i przygotować nalewkę dla dorosłych, która również będzie bogata w lecznicze substancje 🙂

Składniki
  • 1/2 kg młodych pędów sosny ( około 10 cm )
  • 800 g cukru ( może być cukier brązowy nierafinowany lub miód )
  • 1/2 szklanki alkoholu ( u mnie 60 % )
  • 1, 5 litrowy słoik czysty i wyparzony
Z pędów sosny można pościągać brązowe łuski, ale nie jest to konieczne. Ja usunęłam tylko te, które same odpadały. Niektórzy tną pędy na mniejsze kawałki, ja zostawiłam pędy w całości.
Do miseczki wlałam alkohol i partami zanurzałam pędy w alkoholu, następnie odsączałam i przekładałam do słoika.
Kilkucentymetrową warstwę pędów solidnie posypałam cukrem i podobnie każdą kolejną. Cukier wysypałam również na wierzch słoika. Słoik przykryłam papierowym ręcznikiem i odstawiłam na parapet.
Słoik na zdjęciu stoi nie całą dobę, ale widać już sporą ilość płynu. Po 7 – 10 dniach, zlewam syrop do czystej, wyparzonej buteleczki, zakręcam i przechowuję w chłodnym i ciemnym miejscu.
Taki syrop dawkujemy w początkowej fazie infekcji, bólu i podrażnień gardła w ilości 3 x 2 łyżeczki dziennie osoby dorosłe. Kto lubi, może rozcieńczać syrop z lekko przestudzoną herbatą 🙂

Orientalny kurczak z warzywami

Tak przygotowany kurczak, na pewno pozytywnie zaskoczy Waszych przyjaciół i najbliższych. Potrawa jest bardzo prosta, do przygotowania w 30 minut. Już podczas smażenia kurczaka, w kuchni unosi się niesamowity zapach imbiru, smażonego czosnku i sezamu. Dodajmy do tego czerwoną paprykę, chrupką cukinię, oraz odrobinę curry. Do tego sos z mleczka kokosowego. W rezultacie otrzymamy bardzo aromatyczną, orientalną potrawę, która świetnie smakuje z ryżem 🙂
Pastę z imbiru, z sezamu, mleko kokosowe i olej arachidowy zamówiłam w sklepie internetowym Kuchnie Świata. To tylko mały procent produktów, doskonałej jakości jakie są dostępne na stronie sklepu 🙂

Składniki / 3 osoby
Filety kurczaka kroję na wąskie paski. Paprykę słodką kroję na pół, usuwam gniazdo nasienne i kroję na cienkie paski. Z ostrej papryczki usuwam pestki i drobno kroję. Czosnek i cebulę obieram i również drobno kroję. Cukinię kroję na pół, następnie w słupki.
Na dużej patelni lub w woku, rozgrzewam olej arachidowy, dodaję kurczaka i curry. Kurczaka smażę mieszając do lekkiego zrumienienia.
Dodaję czosnek, cebulkę, papryczkę chili i pastę z imbiru. Całość smażę mieszając około 2 minuty. Dodaję paprykę i cukinię, smażę na większym ogniu, kolejne 2 minuty.
Dodaję pastę z sezamu i mleczko kokosowe. Wszystkie składniki smażę kolejną minutę, intensywnie mieszając. Jeżeli będzie taka konieczność, gotową potrawę można doprawić do smaku solą i pieprzem.
Gotowy kurczak z warzywami, dobrze smakuje z ryżem lub z bagietką.
Przed podaniem, potrawę można posypać świeżo posiekaną cebulką dymką. Smacznego 🙂

Sałatka śniadaniowa z serem korycińskim

Ta sałatka jest najlepsza, często robię ją w uproszczonej wersji…twardy ser pokrojony w kostkę, pomidor i ogórek kiszony. Do sałatki tuż przed podaniem, dolewam trochę wody z ogórków kiszonych lub oliwę z oliwek.
Dzisiaj dodatkowo dodałam sałatę masłową i grzanki czosnkowe, do tego oliwa z oliwek. Głównym bohaterem sałatki, jest w pełni naturalny ser koryciński ,,Swojski” od Państwa Agnieszki i Marcina Bielec. 
Do sałatki wybrałam ser z ziołami i ostrą papryczką. Jest mocno ziołowy o wyrazistym smaku, przełamanym ostrą papryką, wg mnie idealny ser do tego typu sałatek. Sałatki z takim dodatkiem, nie ma potrzeby doprawiać, oliwa z oliwek w zupełności wystarczy.
Sery Państwa Bielec z Korycina nie mają sobie równych, są wpisane na Listę Produktów Tradycyjnych i posiadają unijny znak Chronione Oznaczenie Geograficzne. Różnią się dodatkami, na pewno zaciekawią Was te z orzechami, czosnkiem niedźwiedzim, czy z pomidorami 🙂

Składniki
Liście sałaty dokładnie myję pod bieżącą wodą, osuszam papierowym ręcznikiem i rozrywam na mniejsze kawałki. Ogórki i pomidor kroję w większą kostkę.
Tuż przed podaniem delikatnie mieszam wszystkie składniki. Na koniec dodaję grzanki i odrobinę oliwy.
* Do przygotowania grzanek czosnkowych potrzebujemy 1/2 małej bułeczki ( może być razowa ), pokrojonej w kostkę, 1 ząbek czosnku i 2 łyżki oliwy. Na rozgrzaną oliwę dajemy ząbek czosnku, przekrojony na pół i bułkę pokrojoną w kostkę. Wszystko krótko smażymy na małym ogniu, do zrumienienia grzanek. W czasie smażenia należy mieszać grzanki.