Latem moja kuchnia zamienia się w chatę zielarki, oprócz przetworów i typowych soków, robię również syropy ziołowe. Mój ulubiony, to syrop z melisy lekarskiej, melisa doskonale rośnie na każdej ziemi i ma bardzo szybki przyrost. Od wieków znana jest jako panaceum na stany napięcia emocjonalnego, bezsenność, nerwice serca, ma również korzystne działanie na problemy z przewodem pokarmowym na tle nerwowym. Dla mnie ma dodatkowo doskonały smak, najczęściej suszę ją na herbatę, lub robię syrop.
Mój syrop nie jest tak gęsty, jak ten z apteki, czy sklepu zielarskiego, ale jest bardzo wydajny i absolutnie wyjątkowy. Można go pić z wodą mineralną, w tym wypadku wystarczą dwie łyżki syropu na dużą szklankę wody. Z melisy można też przygotować wino smakowe. Pełną garść liści melisy zalewamy litrem białego wina i odstawiamy na 48 godzin. Wg. mojej znajomej, która jest niezgłębioną studnią mądrości zielarskiej, mała lampka wina melisowego jest cudownym środkiem na bezsenność 😀
Składniki
- 15 dużych łodyg melisy lekarskiej ( ponieważ łodygi były już zdrewniałe, użyłam tylko liści i miękkich końcówek )
- 1 litr wody
- 1 kg. cukru lub 300 g miodu
- sok z dużej cytryny
Liście melisy szybko, ale delikatnie opłukuję letnią wodą, następnie ugniatam w dłoniach ( można lekko potargać ). Daję do garnka, zalewam litrem zimnej wody, dodaję łyżkę cukru, mieszam, przykrywam pokrywką i odstawiam na 24 godziny.
Po 24 godzinach, stawiam garnek na mały gaz i podgrzewam do temperatury 85 stopni C. Na koniec dodaję sok z cytryny i ponownie odstawiam na kilka godzin.


