W ostatnim tygodniu mój blog bardzo zwolnił. Przeciążone serwery spowodowały, że blog przez jakiś czas był niedostępny. Pan z obsługi technicznej pocieszył mnie, że wszystko wróci do normy, ale problem może potrwać jeszcze kilka dni. Gdzieś czytałam, że blogowanie jest tylko dla wytrwałych, ja ostatnio mam wrażenie, że blogowanie jest dla mega-wytrwałych. Na otarcie łez przygotowałam babkę migdałową. Kiedy wpada mi w rękę przepis na babkę, która w składzie ma mąkę ziemniaczaną i sporą ilość masła, mam dobre przeczucia. Takie babki zwykle są wilgotne, długo nie wysychają, a ta wzbogacona o migdały dodatkowo ma fantastyczny smak. Polecam ją z czystym sumieniem wszystkim tym, którzy nad ciasta z masami przekładają lekkie babki:)
Skladniki
- 4 jaka w temp. pokojowej (lekko rozkłócone)
- 250 g miękkiego masła
- 3/4 szklanki cukru
- 1 szklanka maki pszennej
- 3/4 szklanki mąki ziemniaczanej
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1/3 szklanki mleka
- 1 szklanka drobno posiekanych migdałów (migdały należy sparzyć, ściągnąć skórkę i posiekać), można również użyć gotowych mielonych migdałów.
- 1/2 łyżeczki aromatu migdałowego
Masło ucieram na puch, dodaję stopniowo cukier i jajka. Nadal ucierając dodaję przesiane mąki, proszek do pieczenia, mleko, aromat i na końcu migdały. Foremkę z kominkiem smaruję tłuszczem i posypuję bułką tartą. Ciasto przelewam do foremki. Piekę ok. 55 min. w temp.180 stopni (do suchego patyczka). Smacznego!!!


