Wędliny kupuję zwykle u małych, lokalnych producentów i w małych ilościach, ponieważ częściej sięgamy po sery i warzywa. Nic nie wyprowadza mnie z równowagi tak, jak szynka, z której zaraz po kupnie wycieka woda. Nigdy nie kupuję wędliny w supermarkecie pakowanej w folię…wolę jeść mało wędlin, ale lepszej jakości. Raz w miesiącu sama robię domową wędlinę, najczęściej pieczeń lub pasztet. Dzisiaj przygotowałam pieczeń z piersi indyka wg. Ewy Wachowicz. Piekłam ją w rękawie, ponieważ taka wg. mnie jest bardziej soczysta. Ta pieczeń pokrojona w grube plastry i podana z sosem będzie znakomita również do obiadu.
Polecam również pierś indyka z marynaty miodowo-musztardowej.
Składniki
- połowa dużej piersi z indyka
- łyżka soli, ja użyłam różową himalajską
- garść ziół prowansalskich ( bazylia, cząber, szałwia, tymianek, rozmaryn, majeranek, mięta pieprzowa )
- 4 ząbki czosnku zgniecione lub drobno pokrojone
- olej
- sznurek do związania
- rękaw do pieczenia


