Nic tak nie poprawia nastroju, jak rodzinna kolacja, ze świeżo upieczonym chlebem w roli głównej 🙂 Chlebek piekłam, na trzydniowym zakwasie z niewielkim dodatkiem drożdży, wg. mojego ulubionego przepisu z książki ,,Domowe wypieki” wydawnictwa Olesiejuk. Chlebek mieści się w foremce o wymiarach 14 x 24 cm, ja zwykle piekę z podwójnej ilości w dwóch foremkach, tak jest bardziej ekonomicznie 🙂
Do pieczenia chleba, najczęściej używam zakwasu z mąki żytniej, mąkę żytnią z przewagą mąki pszennej chlebowej lub orkiszowej. Taki chlebek na zakwasie, odpowiednio przechowywany, zachowuje świeżość nawet do tygodnia 🙂

Składniki
- 250 g mąki pszennej chlebowej
- 100 g mąki żytniej typ 720
- 150 g aktywnego zakwasu żytniego
- 10 g świeżych drożdży
- 200 ml ciepłej wody
- 1 płaska łyżeczka cukru lub miodu
- 2 łyżeczki soli
- 70 g nasion słonecznika
- tłuszcz do wysmarowania formy + otręby
Rozkruszone drożdże rozetrzeć z letnią wodą i cukrem lub miodem. Mąki przesiać do miseczki, dodać zakwas, sól i zaczyn drożdżowy. Zaczynamy wyrabiać ciasto, jeżeli masa będzie się kleić, można dosypać trochę mąki.
Ciasto wyrabiać około 5 minut, następnie przykryć lnianą ściereczką i zostawić w ciepłym miejscu na 2 godziny.
Po tym czasie, ciasto dokładnie wymieszać ze słonecznikiem, przełożyć do natłuszczonej i posypanej otrębami foremki, przykryć i ponownie zostawić w cieple na 40 – 50 minut. Ważne, żeby ciasto dobrze wyrosło 🙂
Wyrośnięty chlebek, daję do piekarnika nagrzanego do 220 stopni, na spód piekarnika daję trzy kostki lodu. Dzięki temu zabiegowi, chlebek będzie miał chrupiącą skórkę. Chleb piekę około 50 minut. W trakcie pieczenia obserwuję chleb, czy nie za szybko się przypieka, w takim przypadku, lekko zmniejszam temperaturę.
Gotowy chlebek, wyciągam z piekarnika i odstawiam do przestudzenia.
Wiele osób ma dylemat, jak przechowywać chleb. Woreczek foliowy, to najgorsze rozwiązanie. Chleb powinien mieć dostęp powietrza, ale nie wysychać. Chlebaki drewniane nie do końca się sprawdzają, są trudne do utrzymania higieny i mają charakterystyczny zapach, który przechodzi do pieczywa. Zrobiłam wywiad wśród znajomych i z własnych obserwacji wiem, że najlepsze są chlebaki ceramiczne i z kamionki.
Chlebaki ceramiczne są bardzo estetyczne, łatwe do utrzymania higieny i co ważne, nie pochłaniają wilgoci, utrzymują świeżość i zapach chleba. Nawet przekrojony chleb, po wielu godzinach nie wysycha. Ich wadą są gabaryty i podatność na uszkodzenia. Ostatnio pojawiają się woreczki lniane na pieczywo, nie używałam, ale myślę, że w przypadku małych kuchni, również mogą się sprawdzić. Kupując pojemniki metalowe, warto zwrócić uwagę, czy mają otwory, pieczywo musi mieć dostęp powietrza.
Ciekawa jestem, w czym Wy przechowujecie pieczywo ? 🙂





27 komentarzy
Uwielbiam piec domowy chlebuś, to już jak nałóg. Polecam każdemu 🙂
My chleb przechowujemy w szufladzie (specjalna chlebowa, taki patent wujka, co się po rodzinie rozprzestrzenia) w lnianym woreczku. Oczywiście taki chleb czerstwieje, ale nie pleśnieje. Spokojnie tydzień (chleb pszenny) do dwóch tygodni (żytni) wytrzymuje. Pod koniec trudno go pokroić, bo skórka jest już twarda, ale miąższ wciąż miękki. Smak chleba wciąż ten sam, zmienia się tylko konsystencja. Więc rzadko cokolwiek przeznaczamy na bułkę tartą lub inne rzeczy z czerstwego chleba 🙂 Mowa oczywiście o chlebku pieczonym w domu. Jak bardzo nam się nie chce i kupimy coś w piekarni, szybko zachciewa nam się z powrotem 😀
Dziękuję za ten opis 🙂 Pozdrawiam 🙂
Wspaniały,najlepszy świeżutki, z samym masłem:)
Proszę dopisać typ mąki żytniej :).
U mnie, żytnia do wypieku chleba typ 720 🙂
Domowy chlebek i to jeszcze na żytnim zakwasie :))) Ale mi narobiłaś apetytu na takie pieczywo :)))
I taki właśnie domowy chlebek nam się śni po nocach ^^
Jeszcze zrobimy podejście do tego zakwasu! 🙂
i ja w końcu muszę nastawić zakwas i upiec taki pyszny chleb! 🙂
przechowuję w metalowym chlebaku, bardzo dobrze się sprawuje;) Natomiast kiedyś dostałam woreczki do chleba – bawełniane z folią w środku. Absolutnie nie sprawdziły się – chleb pleśniał po 3 dniach
Pyszny chrupiący chlebuś, u mnie też już upieczony 🙂
Małgosiu chlebek przecudnej urody 🙂
Mój zakwas jest już bardzo wiekowy, czasami zapominam o nim i muszę reanimować, ale potem chleb wychodzi pyszny. Twój wygląda wzorcowo 🙂
Świeżość nawet do tygodnia? Typ mi pasuje. Musze tylko kupić mąki i znaleźć choć trochę czasu. 😀
Chętniej bym zjadła na śniadanie.
Mmmm …. Jaka sugestia – czuję jego zapach …. 🙂
Jak ładnie wszystko opisane dzień po dniu. Do upieczenia chleba zbieram się dość dawno. Czas się za to wziąć 🙂 !
Ja coś nie mogę się zebrać, żeby upiec chleb, ale pamiętam jeszcze z dzieciństwa chleb, który piekła babcia. Był obłędny!
Wspaniale wygląda Pozdrawiam Gosiu 🙂
jakas leniwa jestem do wypieku domowego chleba, może kiedyś się przekonam 🙂
Mam pytanie dotyczące drożdży, w przypadku gdy będą to drożdże suche to mieszam je z makami i postępuje dalej jak jest opisane czy muszę dodać jeszcze troszkę wody?
Dorotka, z suchymi postępuję, tak samo jak ze świeżymi. Dodaję do letniej wody z cukrem lub miodem itd. 🙂
Chlebek wyszedł przepyszny a robiłam pierwszy raz 🙂 dziękuję za przepis :-* na pewno powtórzę, tym bardziej, że jeszcze został zakwas (też z tej strony) 🙂
Dziękuję Dorotka 🙂 Na początku marca, wrzucę podobny przepis na chleb, ale dużo prostszy i również smaczny :))
witam! upiekłam dwa chlebki, nie miałam mąki chlebowej dodałam orkiszową , chlebki wyszły pyszne, dziękuję za przepis i pozdrawiam!
Cieszę się, że chlebki się udały 🙂 Pozdrawiam 🙂
Witam, mam takie pytanie czy świeże drożdże są tu konieczne?Mam zakwas czyli drożdże dzikie, czy one nie wystarczą?
Drugie pytanie dot. mąki pszennej chlebowej, jaką polecasz?jaką będzie dobra? oraz w jakim pojemniku pieczesz chleb?
Z góry bardzo dziękuję za porady.
Pozdrawiam
Lidia
Foremka to podłużna keksówka o wym. 14 x 24 cm, ale można użyć innej foremki np. ceramicznej o podobnej pojemności.
Używam mąki ekologicznej chlebowej z Lidla typ.1050.
Sam zakwas powinien wystarczyć, ale musi być mocny, aktywny 🙂