Konfitura z borówki brusznicy do serów i mięs

W zeszłym roku od właścicielki pensjonatu, w którym mieszkałam, dostałam słoiczek konfitury z borówki brusznicy z gruszką. Konfitura okazała się zaskakująco smaczna, w połączeniu z kruchym ciastem, mięsem i serem na ciepło. W tym roku sama, postarałam się o owoce tej wyjątkowej krzewinki z rodziny wrzosowatych, która upodobała sobie podmokłe tereny pomorza i górskie lasy. Przecier przypomina w smaku przetwory z żurawiny, ma intensywny słodki smak, przełamany kwaskowatą nutą.
Konfiturę przygotujecie w dość prosty sposób. Owoce z odrobiną wody, gotujemy z dodatkiem cukru i ewentualnie cukru żelującego. Pod koniec gotowania dodajemy gruszkę. Konfitura jest gotowa, kiedy owoce się rozpadną, a konfitura zgęstnieje. Polecam taki przysmak na wyjątkowe okazje, łyżka przecieru, podana z pieczoną piersią kaczki, zadowoli każdego smakosza 🙂

DSC_0339

Składniki / trzy małe słoiczki o pojemności 240 g
  • litrowy słoik dojrzałych owoców borówki brusznicy
  • 1 dojrzała gruszka
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 4 łyżki cukru brązowego nierafinowanego
  • 1 żel – fiks ( u mnie Dr. Oetkera na bazie naturalnej pektyny owocowej )
  • 1/2 szklanki wody
Gruszkę obieram ze skórki, kroję na dwie połowy, usuwam gniazdka nasienne i kroję w drobną kostkę.
Borówkę daję do miseczki, dolewam wodę i kilkakrotnie myję owoce. Następnie owoce zalewam wrzątkiem i po kilku sekundach, przelewam na sitko. Odsączone owoce daję do garnka z grubym dnem, dolewam 1/2 szklanki wody i stawiam na gaz.
Po zagotowaniu, dodaję cukier, wszystko gotuję mieszając około 5 minut. Dodaję sok z cytryny i cukier żelujący. Po około 10 minutach, dodaję gruszkę.
Ponownie wszystko mieszam i zostawiam na małym ogniu na około 30 minut. W czasie gotowania, konfiturę mieszam drewnianą łyżką. W trakcie gotowania należy uważać, żeby nie przypalić przecieru.
Gotowy, gorący przecier przekładam do czystych i wyparzonych słoiczków, starannie zakręcam. Z reguły tak przygotowanych słoików już nie pasteryzuję. Jeżeli konfitura, przekładana do słoików wystygła, należy spasteryzować słoiki.
Konfiturę przechowuję w chłodnym miejscu. Smacznego 🙂

DSC_0328

 

IMG_9220

 

komentarzy 14

  1. Ela Dz 19 sierpnia 2016 at 18:32 Reply

    Cudowny kolorek 🙂

  2. Renata - Mój dzień 19 sierpnia 2016 at 20:39 Reply

    u nas nie ma brusznicy, dlatego chciałam zasadzić ją w ogrodzie i tutaj chyba muszę poczytać o jej preferencjach, bo tymi podmokłymi terenami mnie zaskoczyłaś.
    Konfitura wygląda świetnie:)

    • napiecyku 19 sierpnia 2016 at 20:50 Reply

      Brusznica lubi przepuszczalne, piaszczyste i wilgotne podłoże, ale nie przez cały rok. Myślę, zę nie można jej przesuszyć, ale nie musi stać w wodzie 🙂

  3. amanda-butikzprzepisami 20 sierpnia 2016 at 09:49 Reply

    Wyobrażam sobie, jaka musi być pyszna taka zrobiona samodzielnie w domu! 😀

  4. lekcjewkuchni.blogspot.com 20 sierpnia 2016 at 11:13 Reply

    Mniam, na pewno pyszna:)

  5. Angelika i Monika (Candy Pandas) 20 sierpnia 2016 at 14:10 Reply

    Konfitura wspaniałą ale rozpływamy się nad tą śliczną łyżeczką ^-^

  6. Madzia 20 sierpnia 2016 at 21:09 Reply

    Coś mam problem z dodawaniem komentarzy. Pyszne konfiturka. Do mięs taka pasuje idealnie. Wspaniała. Borówki mają niepowtarzany smak.Pozdrawiam.

  7. Madzia (megly.pl) 20 sierpnia 2016 at 21:10 Reply

    Fajny pomysł z dodaniem gruszki. 🙂

  8. Marzena 21 sierpnia 2016 at 11:49 Reply

    Uwielbiam taki pyszny dodatek do wędlin i serów 🙂

  9. Salvador Dali 21 sierpnia 2016 at 14:16 Reply

    oo..! zaskoczyłaś mnie tym przepisem- nigdy o takiej konfiturze nie słyszałam! 🙂

  10. Agnieszka Wieczorek 21 sierpnia 2016 at 17:35 Reply

    Widzę, że warto zainteresować się tą roślinką i owocami. Lubię takie nowości w kuchni 🙂

  11. Jak Ona Gotuje 21 sierpnia 2016 at 23:38 Reply

    Bardzo lubię połączenie owocowych konfitur z mięsem :))

  12. Ania - Fabryka Pomysłów 23 sierpnia 2016 at 07:18 Reply

    taka domowa konfitura do mięs i serów nie ma sobie równych 🙂

  13. Ubuntu 8 września 2016 at 00:20 Reply

    Ciekawy dodatek do mięsa. Słyszałem ale nigdy nie próbowałem, ale czemu nie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *