Wczoraj zrobiłam popisowy pasztet mojej mamy z łopatki, boczku, drobiowej wątróbki i cebuli. Robię go na każde święta, smakuje z pieczywem i jako dodatek do sałatki. Kawałek pasztetu, podany na liściu sałaty z dodatkiem konfitury z żurawiny, zamieni się w wykwintny poczęstunek dla gości. Bardzo polecam 🙂
Składniki
- 70 – 80 dkg łopatki wieprzowej drobno pokrojonej ( część łopatki, można zastąpić udźcem indyka )
- 30 dkg oczyszczonej wątróbki drobiowej
- 30 dkg dobrego wędzonego boczku
- 2 małe cebule pokrojone w kostkę
- 1 mała bułka pszenna lub razowa
- 1 jajko
- płaska łyżka ziół prowansalskich
- 1/2 łyżeczki startej gałki muszkatołowej
- sól i pieprz do smaku
- olej do smażenia
- W dużym rondlu smażę łopatkę z dodatkiem cebuli, do czasu, aż zmieni kolor. Dolewam trochę wody i gotuję pod przykryciem około 30 min.
- Dodaję wątróbkę i nadal smażę kolejne 8 min. Odstawiam.
- Do rondla dodaję bułkę pokrojoną w kostkę. Bułka powinna nasiąknąć sosem.
- Boczek i całą zawartość rondla mielę ( jeżeli chcę, żeby pasztet był bardziej suchy, osączam nadmiar sosu ).
- Mielone mięso doprawiam wg uznania i dodaję gałkę muszkatołową. Dodaję jajko, całość dokładnie mieszam. Masę przekładam do podłużnej foremki, wyłożonej papierem do pieczenia.
- Piekę w temp. 180 stopni, około 40 min. Gotowy pasztet schładzam, najlepiej przez całą noc i przechowuję w lodówce.
- Pycha 🙂 Smacznego 🙂





34 komentarze
taki pasztet to ja rozumiem, wygląda bardzo smakowicie! 🙂
Zgadzam się co do przypraw. Gdy ich mniej stosujemy nasze kubki robią się bardziej wrażliwe i delikatne. Niedawno byłam u znajomych na obiedzie. zupa była tak przebrana że ciężko było ( mnie mąż nie widział problemu) przełknąć, czułam ten smak, zapach i w ogóle aż mnie “parzyło” w język. 😀 Jednak nowa gosposia i nie chciałam jej robić przykrości i zjadłam.
Co się zaś tyczy pasztetu robię z łopatki i udek kurczaka, nie daję boczku. Aby był bardziej ( mój mąż lubi tłuste aby się dało smarować) do mięsa gdy gotuj dodaję warzywa…por, seler, cebula, pietruszka, marchewka. Później też mielę z mięsami i mamy poślizg. 🙂
Drobiowy pasztet również jest smaczny…i słusznie ten z boczkiem już bez masła 🙂
Uwielbiam pasztety np.z gęsi.
♥ ~ ♥ ~ ♥ ~ ♥ ~ ♥ ~ ♥~
♥_(.•´♥…ŻYCZĘ
`*.*´¨)♥.WSPANIAŁEGO
¸.•)´♥. POGODNEGO
.•´♥.. DNIA
¸.•)´♥.. POZDRAWIAM:)*
Dziękuję Agatko 🙂
uwielbiam pasztety a Twój jest rewelacyjny z wygladu 😉
Rewelacyjna propozycja, domowy pasztet smakuje zdecydowanie lepiej niż ten ze sklepu, ba on nie ma sobie równych 🙂
Pasztet wyszedl Ci Gosiu popisowy. Rzeczywiscie jak sie odstawi te wzystkie glutamaty, to kubeczki smakowe sie wyczulaja na prawdziwe smaki pozdrawiam Beata
Wspaniały ,my uwielbiamy z mężem pasztety ,kupne jednak są paskudne.Ja na razie nie mam maszynki ,ale chyba jest mi potrzebna coraz bardziej.Glutaminian sodu jest już prawie we wszystkim ,ale trzeba by nie jeśc aby go uniknąć .
Znakomity, domowy zawsze przepyszny !
Uwielbiam pasztety, właśnie te domowe, z ogóreczkiem, no pycha po prostu 🙂
Ja też jak jem pasztet to wyłącznie domowy. I koniecznie z dodatkiem wątróbki. Twój wygląda niesamowicie, aż nabrałam ochoty na pasztet 🙂
Pyszności. Też robię sama pasztety, piekę schab lub filet na kanapki. Kupuje kiełbasy od zaprzyjaźnionych gospodarzy. Wolę takie domowe pyszności wolne od dziwnych ulepszaczy 🙂 super pasztecik 🙂
Również tak jak Ty nie mogę jeść wędlin ani kiełbas kupnych, dlatego coraz częściej robię coś sama w domu. A ten pasztecik to bym zjadła, w szczególności z tym ogóreczkiem. To zdjęcie narobiło mi tak strasznej ochoty na domowy pasztet …. Chyba czas coś pomyśleć 🙂
Pasztet wygląda wspaniale. To świetny przepis na domową wędlinę i te ogóreczki 🙂
Uwielbiam taki i już mi ślinka cieknie 🙂
Muszę kiedyś spróbować zrobić taki, tym bardziej że moja Wiki ostatnio zajada się pasztetem, a jednak domowy to bez porównania 🙂
Ale pysznie.. Pasztet już długo za mną chodzi.. Skuszę się na pewno 🙂
Ja też unikam takich przypraw. Jedynie zioła. Wszystko inaczej (lepiej) smakuje. Wędliny też kupuję czasami ale ze sprawdzonego źródła. Wolę zrobić sama. Pasztet domowy uważam za najlepszy. Pysznie zrobiłaś swój pasztet. Oj, zjadłabym teraz chociaż kawałek na kromeczkę chleba 🙂
Z wędlinami mam to samo, odechciewa się jeść gdy za ladą błyszczą jak polane benzyną szyneczki, za pasztetem wprost przepadam:) też najczęściej robię z przewagą drobiu ale z dodatkiem wieprzowiny. Twój wygląda b.smacznie:)
Też staram się uważać na szkodliwe dodatki, a produkty z nimi nie raz nie przejdą mi przez gardło :/ co zrobić :/ no ale właśnie najlepiej zrobić swoje odpowiedniki jak się ma czas i możliwość. Wtedy od razu inaczej smakuje! 🙂 Pycha pasztet!
Mnie też ostatnio nie smakują wędliny.
Zdjęcie pasztetu i ogórków sprawiło, że zrobiłam się głodna. Mniam 🙂
Musiał być bardzo smaczny, zresztą jak wszystkie tego typu wyroby:)
Nie wyobrażam sobie kupić pasztetu. Aż mnie ciarki przechodzą jak pomyślę co tam może być zmielone 😉 a Twój pasztet wygląda wspaniale. Ja mam akurat w lodówce dwa – majerankowy od babci i mój z wątróbek, ale jak się skończą wypróbuję Twój 🙂
Jak raz się spróbuje pasztet domowy to już żaden inny nie smakuje 🙂 U mnie dodaje się do pasztetu mięso królika.
Ale mi smaka narobiłaś!
Domowy pasztet jest mega pyszny!
a też ostatnio robiłam : ) widać, że zima idzie : )
To prawda, latem nie tęsknię za pasztetem 🙂
Uwielbiam domowy pasztet!
Świetny pomysł na pyszne kanapki
Najlepsze rozwiązanie to przerzucić się na produkty robione samemu
Wiesz co jesz 🙂
Właśnie upieczony pasztet,już nie mogę się doczekać kolacji kiedy go spróbuje bo zapach jest smakowity
Mam nadzieję, że będzie smakował. Pozdrawiam 🙂
Dzieki za ten interesujacy i smakowity przepis. Na Wielkanoc jak znalazl. 🙂