Barszcz ukraiński

Print Friendly
Barszcz ukraiński to bardzo pożywna potrawa, z całym bogactwem warzyw i fasolki. Przyrządzam go dosyć często, jako danie jednodaniowe. Fasolkę i wywar z warzywami gotuję osobno, kto ma czas i ochotę, może dodać buraczki pieczone. Najlepszy, bez wątpienia na rosołku z kurczaka, tym razem jednak zrobiłam nieco chudszy na szyi indyka. Bardzo polecam na obiad 🙂

IMG_9667

Składniki
  • 1 szklanka fasolki
  • 2 ziemniaki pokrojone w kostkę
  • 1 marchewka, pietruszka i kawałek selera starte ma dużych oczkach
  • 2 buraczki starte na dużych oczkach
  • 1/2 szklanki przecieru pomidorowego ( u mnie z kartonika )
  • po pół łyżeczki majeranku i tymianku
  • 2 ząbki czosnku drobno posiekane
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 100 g śmietanki do zup ( opcjonalnie )
  • wywar z połowy kurczaka lub szyi indyka
  • sól i pieprz
Fasolkę myję i zalewam wodą wieczorem, dzień przed robieniem barszczu. Na następny dzień odcedzam, zalewam wodą i gotuję do miękkości, pod koniec gotowania solę.
Do garnka z wywarem mięsnym, daję ziemniaki, pietruszkę, marchewkę, czosnek i seler, gotuję 10 min. Dodaję buraczki, zioła i sok z cytryny, gotuję 10 min ( jeżeli daję buraczki pieczone, dodaję je na końcu i już nie gotuję ). Na koniec dodaję fasolkę, przecier pomidorowy i śmietankę. Gotuję jeszcze kilka minut, doprawiam do smaku. Na talerzu barszczyk można posypać posiekaną natką pietruszki. Smacznego 🙂

IMG_9684

komentarzy 19

  1. dżemdżus 19 listopada 2014 at 10:10 Reply

    Uwielbiam barszcz ukraiński. Twój nieco różni się od mojego rodzinnego przepisu, ale jest równie doskonały. Podobno co gospodyni to inny przepis na tą zupę. Muszę koniecznie wypróbować Twój sposób. 🙂

  2. Marta gotuje 19 listopada 2014 at 10:39 Reply

    U mnie też dzisiaj barszcz na obiad, ale trochę inaczej robiony 🙂 Jest bardzo smaczny 🙂 Pozdrawiam

    • napiecyku 19 listopada 2014 at 11:03 Reply

      Również pozdrawiam 🙂

  3. Marzena 19 listopada 2014 at 11:10 Reply

    Pyszny 🙂 wyszedł Ci rewelacyjnie. Oj zjadłabym taki gorący bo dzisiaj strasznie zimno 🙂 pozdrawiam cieplutko 🙂

  4. ja i moje urwisy 19 listopada 2014 at 11:26 Reply

    Oj nigdy nie lubiłam barszczu ukraińskiego więc raczej się nie skuszę

  5. Maminka 19 listopada 2014 at 12:27 Reply

    uwielbiam :))

    dawno nie robiłam, dzięki za przypomnienie :))

  6. Ladylaura 19 listopada 2014 at 12:58 Reply

    Genialnie podany.

  7. Olka 19 listopada 2014 at 17:58 Reply

    Wygląda obłędnie pysznie 🙂 Pozdrawiam <3

  8. Ela 19 listopada 2014 at 20:18 Reply

    Uwielbiam taki mix warzyw, to samo zdrowie w jednym daniu !
    Pozdrawiam serdecznie !

  9. poproszę dokładkę 19 listopada 2014 at 21:42 Reply

    ależ go dawno nie jadłam! bardzo smakowicie się prezentuję, musi doskonale rozgrzewać w te chłody!

  10. Obiad gotowy! 20 listopada 2014 at 11:13 Reply

    można powiedzieć, że wyrosłam na barszczu ukraińskim – takim z fasolą, kapustą. Twój przypomniał mi smak ten, który gotowała mama:)

    • napiecyku 20 listopada 2014 at 11:16 Reply

      Dziękuję, ja nie daję kapusty, ale muszę spróbować Twojej wersji 🙂

  11. Ciążowe Zachcianki 20 listopada 2014 at 17:17 Reply

    Całe wieki nie jadłam. Podoba mi się Twój sposób podania.

  12. domowacukierniaewy.blox.pl 20 listopada 2014 at 22:13 Reply

    Moja mama uwielbia tę zupę, Twoja wersja wydaje się bardzo smaczna 🙂

  13. kulinarny blog samanthy 24 listopada 2014 at 21:30 Reply

    Znakomita zupa, jedna z moich ulubionych. Pozdrawiam serdecznie 🙂

  14. Łucja 25 listopada 2014 at 21:23 Reply

    Od dziecka jest to moja ulubiona zupa!! No po prostu ją uwielbiam!! U Ciebie pięknie podana! 🙂

  15. Kuchnia u Krysi 25 listopada 2014 at 21:28 Reply

    Chętnie zjadłabym miseczkę Twojego barszczu, bo narobiłaś mi takiego smaka. A zanim ja ugotuję swój to mi język ucieknie 🙂

  16. Pati 2 grudnia 2014 at 08:21 Reply

    Mój ulubiony!

  17. Mona 12 grudnia 2015 at 18:29 Reply

    Dawno nie robiłam „ukraińca” bez kapustki. Zazwyczaj lubię go jeszcze podkręcić koncentratem barszczu, poleciłabym więc świetny od Gomaru Pińczów. Aczkolwiek z miejsca zapisuję się na Twój barszczyk bo prezentuje się bardzo kusząco :))

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *